Boże Narodzenia 2020

Cicha Noc. Święta noc, pokój niesie ludziom wszem…”!

Jest taka jedna noc, jedyna, za którą człowiek tęskni przez cały rok.

Jest taki jeden wieczór, jedyny w roku, wieczór święty, w którym ludzie gromadzą się wspólnie w domu przy rodzinnym stole, aby przeżywać wielką radość – to, co jest radością i tajemnicą Kościoła. A Kościół to my wszyscy, my którzy jesteśmy społecznością ludzi ochrzczonych i wyznających jedną wiarę w Jezusa Chrystusa, którego przyjścia nieustannie oczekujemy.

Oczekujemy Go, aby przyszedł i odnowił oblicze ziemi, odnowił ludzką dobroć i miłość, abym nie wstydził się być dobry i nie wstydził się kochać, bo przecież Bóg – nasz Bóg jest Miłością i Dobrocią.

Dwie noce Kościół obchodzi jako święte – noc paschalną i dzisiejszą, Bożego Narodzenia. Dwa największe misteria naszej wiary dokonują się właśnie w nocy. Ich wspólny mianownik to zbawienie człowieka. Szczyt Bożej miłości. Podczas gdy noc kojarzy się nam z czymś strasznym, przytłaczającym, smutnym, Bóg wybiera tę porę na nasze odkupienie, wyrwanie nas z ciemności naszego życia. Tym samym przypomina nam: Nie lękaj się. Ja jestem z tobą!

W tę jedyną noc – świętą noc narodzenia Pańskiego nie musimy wstydzić się swych wzruszeń, małej łzy w kąciku oka, bo wtedy człowiek staje się choć trochę lepszy, chce zapomnieć zło. Wszyscy ludzie wyciągają do siebie życzliwie swe dłonie. Rozluźniają pięści i biorą w nie opłatek – kawałeczek białego chleba, bo chcą być dobrzy jak chleb. Wraca na usta uśmiech i wtedy może zabrzmieć ów radosny śpiew anielskich chórów: „Chwała na wysokości Bogu, a na ziemi pokój ludziom Jego upodobania” [Łk2,14].

Ludziom Jego upodobania – czyli nam wszystkim, nam którzyśmy uwierzyli i przyjęli Jego Jednorodzonego Syna.

Pragnę, zatem wszystkim, swym Drogim Parafianom i Czcigodnym Gościom złożyć najserdeczniejsze życzenia – wyciągając swe dłonie z białym opłatkiem.

Aby wszystko stało się dobre, zwłaszcza w Domu Boga, gdy podczas Eucharystii na ołtarzu biały kawałek chleba stanie się żywym i prawdziwym Bogiem.

Zatem niech nikt nie pogardza tym chlebem, przyjmijcie Go z życzeniami i z błogosławieństwem, to znaczy ze słowami dobroci, które Bóg spełni.

A wierni tradycji ojców przyjdźcie na Eucharystię – Dziękczynienie, klęknijcie bezpośrednio po Mszy świętej przy naszej szopce, aby choć przez chwilę adorować Nowonarodzone Dziecię i aby każdy mógł zastanowić się co zrobić, aby ten Maleńki Bóg, na stałe zagościł w naszym sercu.

 

Ks. Krzysztof J. Kanton

proboszcz

par. św. Karola Boromeusza w Wołowie